poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Siq update

Zeby nie bylo za dobrze, to jestem strasznie pogryziona przez niewiadomoco - najprawdopodniej piaskowe muchy (sand flies) lub mrowy czyli niby lepiej niz komary z denga, ale srednio 50 ugryzien/reke/noge i 200 na plecach co swedzi okrutnie. Nie wiem jak to sie stalo, ale jestem jedyna pogryziona osoba :( no i w zwiazku z przyjazdem duzej grupy Japonczykow musielismy zmienic nasz cudny big room na chatke na plazy - co prawda do morza mamy teraz slownie 4 metry (zmierzone) ale powierzchni znacznie mniej i widok mniej spektatularny.
 a dla tych co chca wiedziec gdzie dokladnie jestesmy linki :
http://wikitravel.org/en/Siquijor
oraz nasz hotel:
http://www.marmarine.jp/en/index.html

co u Was?

2 komentarze:

  1. My codziennie czytamy te Wasze super przygody i z zazdrości się nie odzywamy :). A tak poważnie to miło słyszeć że nie nudzicie się, my także nie mamy czasu na nudę bo szykujemy swoje M2 :) Odpoczywajcie i w końcu wracajcie do Polski bo trzeba coś usmazyc na ogniu JA

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram sie napisać do was od kilku dni ale jak już sie modze to niechce mi tego wysłać :( u nas ok tylko mały problem z Klara ale to napisze ci pózniej bez strachu wszystko już ok tylko ja sie muszę znów nadrobić . Tęskni mi Sue za wami i myśle ze Klarze tez bo zobaczyła zdjęcie Fifi i coś mi bardzo próbowała tłumaczyć:)

    OdpowiedzUsuń