W podroz z naszym trzylatkiem
zabralismy kilkanascie klockow lego, kilka samochodzikow, pare
flamastrow i kolorowanek, dwie gry oraz dmuchana pilke i kamizelke ratunkowa.
Lego i samochodziki sprawdzily się wysmienicie (choc autek moglo byc mniej), kolorwanki nie za
bardzo, ale może to dlatego, ze Filip nie przepada za rysowaniem.
Wzielismy tez zapas bajek na komputerze, i choc nie korzystalismy z
nich zbyt czesto, czasem dawaly nam chwile wytchnienia. Bo, nie
oszukujmy się, kazde wakacje z malym dzieckiem są meczace –
24h/dobe bez pomocy przedszkola czy babc przez ponad 5 tygodni może
zmeczyc...Filip na ogol zachowywal się ok, bardzo się pilnowal,
zeby się nie zgubic. Miewal tez humory i ryki bez powodu. Najgorzej
było po dlugich przemieszczaniach się, gdy wszyscy byli zmeczeni i
glodni. Ogolnie Filipiny są bardzo przyjazne do podrozy z dzieckiem
o ile zaplanujemy rozsadna liczbe wysp i nie będziemy mieć zbyt
duzych oczekiwan w stosunku do tego ile atrakcji „zaliczymy”. Filipowi bardzo podobalo sie plywanie w morzu i w wodospadach, nurkowanie, jazda na motorze, ale tez wspinanie sie na wulkan. Filip jest bardzo silny i duzy jak na swoj wiek, oraz w ogole nie choruje wiec mozna powiedziec, ze jest nam latwiej. Potrafi tez zasnac w kazdych warunkach - nawet jak kilkadziesiat osob w okol niego krzyczy, wiec to tez ulatwia zycie. Zasypianie na motorze z koleji utrudnia zycie :)
Najlepszym zakupem na ten wyjazd były buty do chodzenia po rafie – niezbedne ! W sumie dla Filipa zabralismy 6 t-shirtow, 1 dres, 1 kurtke przeciwdeszczowa, 5 par spodenek, 2 pary dlugich spodni i 2 cienkie bluzki z dlugim rekawem, 1 spodenki i 1 bluzke do plywania oraz trampki, sandaly i crocksy. Mozna sobie odpuscic 1 pare dlugich spodni i 1 bluzke z dlugim rekawem, moglismy rowniez pozbyc sie 1 pary spodenek i 1 podkoszulka oraz trampek. Tylko prac trzeba na okraglo :) ale szybko schnie :)
Kilka osob przed wyjazdem patrzyla na nas podejrzanie - z takim malym dzieckiem tak daleko??? No coz daleko jest rzeczywiscie, ale tak naprawde najbardziej dal nam w kosc etap podrozy Warszawa-Wroclaw - i 8 godzin w pociagu, wiec... Dengi i malarii unikalismy stosujac repelenty (mugga) oraz moskitiery a ciepla woda w morzu i basenie, puste piekne plaze oraz rafa wiele wynagradza.
