piątek, 27 lipca 2012

lotnisko w Manili

i juz po kolejnym odcinku podrozy. W samolocie bardzo ok, choc Cebu Airlines to taki lokalny low cost. Interesujacy byl quiz prowadzony w czasie lotu by troche rozerwac pasazerow - by otrzymac podarunek od linii trzebabylo np. jak najszybciej pokazac banknot 20 peso filipinskich albo zdjecie rodzinne. Filipek ok, budowal sobie z lego dzieki czemu moglam sie troche przespac. On , bidak zasnal w czasie ladowania, wiec potem trzeba bylo go niesc do odprawy. Mimo, ze kontynuujemy podroz ta sam linia na Coron to musielismy przejsc przez kontrole, odebrac bagaz i znow go nadac. Wymienilismy juz kase i kupilsimy karte do komorki.
a siec , jak na razie, jest wszedzie, ot globalizacja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz